DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 
LEŚNICTWO

Gawłowski odpiera zarzuty Szyszki

PAP

Autor: oprac red.
Źródło: PAP
Data: 2016-01-27


Stanisław Gawłowski, były wiceminister środowiska w rządzie PO-PSL, w rozmowie z PAP odpiera zarzuty obecnego szefa resortu Jana Szyszki, który skrytykował działania swoich poprzedników przedstawiając w ubiegłym tygodniu "Bilans otwarcia".

Stanisław GawłowskiStanisław GawłowskiFot. Ministerstwo Środowiska

Wśród zaniechań i błędów minister Szyszko wymienił m.in. blisko 600 zaległych aktów prawnych, oddanie koncesji geologicznych obcemu kapitałowi, czy niszczenie bezpieczeństwa energetycznego Polski przez przyjęcie rozwiązań UE. -Zarzuty ministra środowiska Jana Szyszki to nieudolna próba szukania haków na poprzedników - ocenił Gawłowski.

 

-Wiemy, że PiS postanowiło szukać haków na poprzedników, we wszystkich resortach. Prowadzone są różnego rodzaju audyty by zaatakować poprzedników. Minister Szyszko jednak żadnego haka nie znalazł, ponieważ za naszych rządów wszystko robiliśmy zgodnie z prawem, relacje z KE były poprawne, finansowanie ze środków europejskich odbywało się bez zakłóceń - powiedział Gawłowski. Jego zdaniem nowe kierownictwo szuka usprawiedliwienia dla przyszłego nieudolnego zarządzania kwestiami środowiskowymi. 

 

W wywiadzie dla PAP Gawłowski odniósł się m.in. do zarzutów dotyczących ochrony środowiska (patrz artykuł: Ministerstwo Środowiska przedstawiło "Bilans otwarcia"). 

 

W odpowiedzi na skrytykowane w raporcie działania ws. zmian dotyczących obwodnicy Augustowa, która miała przebiegać przez Dolinę Rospudy. (Minister Szyszko na piątkowej konferencji wskazał, że "celem ochrony widoku na dolinę Rospudy oraz dziko żyjących tam gatunków zmieniono lokalizację obwodnicy Augustowa i przeprowadzono ją przez pola miejscowych rolników". To jego zdaniem spowodowało to do zniszczenia pól, niepowstała też droga S, 19 która miała ożywić gospodarczo tamte rejony.) Gawłowski powiedział: "Sprawa Rospudy udowadnia, że obecny szef MŚ nie wie, jakie jest prawo europejskie. Powinien mieć świadomość tego, że kwestia lokalizacji takiej trasy musi być m.in. skonsultowana społecznie, trzeba też brać pod uwagę czynniki ekonomiczne i ekologiczne. Za poprzednich rządów PiS przygotowany przez nich projekt trasy nie spełniał tych warunków. Był też kwestionowany przez środowiska ekologiczne. Przeciwko przebiegowi trasy w tamtym miejscu protestowała też nieżyjąca małżonka prezydenta Lecha Kaczyńskiego". 

 

Poseł podkreślił też, że zarzut mniejszej wycinki w Puszczy, co miało doprowadzić do zamierania drzew i strat ekonomicznych, jest śmieszny i świadczy z jakim ministrem mamy do czynienia. -Minister chyba nie rozumie jaka jest rola ministra środowiska, a jest nią m.in. dbałość o pierwotne zasoby polskiego środowiska. Puszcza Białowieskie pełni rolę w Europie taką samą jak Amazonia na świecie. Zmniejszając wycinkę w 2012r. zawarto kompromis między ekologami, społecznością lokalną i Lasami Państwowymi. Sprowadzał się on do tego, że przyroda poradzi sobie sama, a człowiek będzie w nią ingerował jak najmniej - wyjaśnił. 

 

Szef komisji środowiska podkreślił też, ze ówczesny minister Maciej Grabowski podjął działania związane z nadmierną populacją dzików na Podlasiu. Przyznał, że na początku polowania były rzeczywiście zakazane, ale później zwiększono odstrzał (rozporządzenie ministra znoszące okres ochronny na dzika). 

 

Gawłowski zwrócił też uwagę, że Szyszko w trakcie prac w Sejmie poprzedniej kadencji nad nowym Prawem łowieckim, proponował zmiany lobbowane przez Polski Związek Łowiecki, które de facto jeszcze bardziej ograniczyłyby wpływ ministra środowiska na myśliwych. 


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Faktycznie

Faktycznie, zarzuty są bezpodstawne, min. Gawłowski nic złego nie zrobił bo nic nie zrobił.

Piotr k. [8]Odpowiedz na ten komentarz2016-02-01 10:41:03

Zgłoś nadużycie

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz