DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 
WIEDZA DAWNYCH MISTRZÓW

Witruwiusz o drewnie

Drewno.pl

Autor: oprac. dja
Źródło: Drewno.pl
Data: 2015-09-16


Ponad 2000 lat temu rzymianin Witruwiusz opisał reguły, które do dzisiaj są kanonem architektury. W swoim traktacie "O architekturze ksiąg dziesięć" opisał m.in. zasady pozyskania drewna oraz właściwości i przydatność poszczególnych gatunków drewna w budownictwie.

Człowiek witruwiański - Zdaniem Witruwiusza punktem odniesienia w projektowaniu budowli powinny być proporcje ludzkiego ciałaCzłowiek witruwiański - Zdaniem Witruwiusza punktem odniesienia w projektowaniu budowli powinny być proporcje ludzkiego ciałaFot. Aldo Cavini Benedetti, CC

Witruwiusz, właściwie - Marcus Vitruvius Pollio, był rzymskim inżynierem i architektem. Żył w czasach panowania Juliusza Cezara i Oktawiana Augusta, który był jego protektorem. Dla jego armii konstruował m.in. machiny wojenne. Jego dziełem jest m.in "człowiek witruwiański", czyli kanon proporcji ludzkiego ciała, który według niego powinien być punktem odniesienia w projektowaniu budowli. To na podstawie opisu Witruwiusza znany na całym świecie rysunek człowieka witruwiańskiego wykonał Leonardo da Vinci.

Witruwiusz jest też autorem najstarszego, zachowanego do dzisiaj traktatu o architekturze, który jest nieocenionym źródłem wiedzy o budownictwie starożytnych Greków i Rzymian - "De Architectura libri X" ("O architekturze ksiąg dziesięć"). Dzięki znajdującym w tym dziele opisom można odtworzyć wygląd wielu antycznych budowli, które nie zachowały się do naszych czasów.

W swoim traktacie Witruwiusz opisał zagadnienia techniczne, konstrukcyjne i estetyczne związane z szeroko pojętą architekturą, hydrauliką, mechaniką i inżynierią budownictwa. Opisał greckie i rzymskie porządki architektoniczne, typy świątyń, budynków mieszkalnych i gmachów użyteczności publicznej oraz fortyfikacje obronne i akwedukty. Omówił zasady konstruowania machin oblężniczych i zegarów, receptury przygotowania betonu i cegieł. Wiele miejsca poświęcił estetyce, proporcjom, planowaniu przestrzeni i urządzaniu wnętrz, a także wykorzystaniu złudzeń optycznych do dekoracji wnętrz mieszkalnych. Żywo interesował się medycyną, w wielu miejscach podkreśla wpływ, jaki ma usytuowanie budowli na zdrowie człowieka. Jego zdaniem każdy architekt powinien opanować wiedzę z tej dziedziny. W swoim dziele opisał m.in. z jakiego materiału powinny być wykonane rury, którymi transportuje się wodę pitną zwracając uwagę, że powszechnie używane w tym czasie rury ołowiane są szkodliwe dla zdrowia. W traktacie "De Architectura libri X" znajdują się rozważania na temat cech, jakimi odznacza się dobry projekt architektoniczny - według Witruwiusza są to: utilitas, firmitas i venustas, czyli użyteczność, trwałość i piękno. Pisząc swój traktat Witruwiusz korzystał z wcześniejszych rozpraw i podręczników poświęconych architekturze, dzieł greckich, a także rzymskich autorów, których skrupulatnie wylicza.

Traktat "O architekturze ksiąg dziesięć" powstał pomiędzy rokiem 20 p.n.e. a 10 p.n.e. za panowania cesarza Oktawiana Augusta. Przez wiele kolejnych stuleci dzieło było zapewne znane i przepisywane. Najstarszy zachowany egzemplarz pochodzi z IX wieku i został odnaleziony w 1414 roku w klasztorze na Monte Casino, zaś pierwszy raz wydano go drukiem w 1486 roku.

Traktat Witruwiusza wzbudził duże zainteresowanie twórców epoki renesansu – architektów, humanistów, miłośników antyku. Co kilka lat ukazywały się jego kolejne wydania. Z połowy XVI wieku pochodzą pierwsze przekłady z łaciny na język włoski i francuski. Nie zachowały się żadne ilustrujące tekst rysunki Witruwiusza, przez co przełożenie traktatu było szczególnie trudne. Dzieło w niedługim czasie stało się nieodłącznym elementem studiów na temat architektury antycznej, źródłem wiedzy i inspiracji dla kolejnych pokoleń architektów. Wielu z nich starało się odtworzyć rysunki i szkice Witruwiusza na podstawie tekstu, kolejne wydania traktatu były ilustrowane przez uznanych architektów. Jeden rękopis dzieła, wykonany w roku 1465, trafił do Polski. W XVI i XVII wieku był wielokrotnie wydawany drukiem, w łacińskim oryginale. Pierwsze przekłady na język polski pochodzą z XIX wieku. Stosowany do dziś w polskiej dydaktyce przekład pochodzi z 1956 roku i został wykonany przez Kazimierza Kumanieckiego. Rysunki objaśniające tekst przygotował zespół prof. Piotra Biegańskiego z Politechniki Warszawskiej.

Poczesne miejsce w traktacie Witruwiusza zajmuje drewno. Zastosowania i właściwości tego surowca wymieniane są w antycznym dziele często, jednak szczególną uwagę przykuwają dwa rozdziały księgi pierwszej, w której autor opisuje zasady pozyskania drewna oraz właściwości poszczególnych gatunków ze szczególnym uwzględnieniem ich zastosowania w budownictwie.

Strona tytułowa traktatu Witruwiusza wydanego drukiem w roku 1497Strona tytułowa traktatu Witruwiusza wydanego drukiem w roku 1497Fot. Werner Oechslin Library Foundation


O architekturze ksiąg dziesięć

Rozdział dziewiąty
Drzewa należy ścinać z początkiem jesieni aż do czasu, w którym Fawoniusz [wiatr zachodni] wiać zaczyna. Na wiosnę bowiem wszystkie drzewa stają się jakby ciężarne i całą swą moc wysilają na wydanie liści i dorocznych owoców. Skoro więc się je zetnie w okresie, gdy są wątłe i wilgotne, stają się mniej spoiste i słabe; podobnie nie uważa się za zdrowe kobiet ciężarnych od chwili poczęcia aż do porodu i na targu niewolników nie sprzedaje się ich jako zdrowych, dlatego że płód rozwijając się w organizmie chłonie soki z wszystkich substancji odżywczych znajdujących się w pokarmach i dlatego, że im silniejszy i dojrzalszy staje się płód, tym bardziej osłabia to, z czego się rodzi. Przeto organizm uwolniony po porodzie od płodu wchłania przez różne i otwarte pory te wszystkie soki, które przedtem przyczyniały się do wzrostu płodu; wchłaniając te soki ciało jędrnieje i powraca do swej dawnej mocy.

W ten sposób na jesieni, kiedy owoce dojrzewają, a liście więdną, drzewa chłonąc soki z ziemi za pomocą korzeni odzyskują swą moc i wracają do dawnej swej siły. Natomiast ostre działanie zimowego powietrza, jak już o tym wspomniałem, wzmacnia je i czyni jędrniejszymi. Dlatego też jeśli z tych przyczyn i w okresie, który już podałem, zetnie się drzewo, zetnie się je we właściwym czasie.

Ścinając drzewo należy je podciąć aż do środka rdzenia i w tym stanie pozostawić, by sok ściekając kropla po kropli wysychał. W ten sposób niepotrzebna wilgoć spłynie z drzewa przez rdzeń i nie pozwoli zamrzeć sokom, a drzewo nie ulegnie zepsuciu. Gdy drzewo już wyschnie i sok przestanie z niego ściekać, należy je ściąć, gdyż wtedy będzie najbardziej zdatne do użytku.

Że tak się sprawa naprawdę przedstawia, można się przekonać na krzewach: jeśli się je bowiem we właściwym dla nich czasie natnie i przewierci, wycieka z ich rdzenia nadmierna ilość szkodliwego płynu, a same krzewy schnąc osiągają znaczną trwałość. Gdy natomiast soki z drzewa nie znajdują ujścia, gromadząc się wewnątrz gniją, a drzewo staje się słabe i niezdatne. Jeśli więc drzewo rosnące i żywe podsychając nie psuje się, to po ścięciu użyte na budulec, jeśli tylko zastosuje się wyżej opisaną metodę, wykaże niewątpliwie wielkie zalety i trwałość w budowli.

Każdy gatunek drzew ma jednak swe odrębne cechy, a więc dąb, wiąz, topola, cyprys, jodła i te wszystkie, które szczególnie przydatne są w budownictwie. Albowiem inną przydatność ma dąb, a inną jodła, cyprys inną niż wiąz, i z natury samej nie są tak samo zbudowane, lecz każdy gatunek z osobna, zależnie od składników, znajduje w budownictwie właściwe zastosowanie.

I tak przede wszystkim jodła, która ma w sobie najwięcej powietrza i ognia, a bardzo mało wilgoci i ziemi, jako zbudowana z najlżejszych żywiołów nie jest ciężka. Dlatego wyprężona dzięki naturalnej sztywności, niełatwo ugina się pod ciężarem i nie paczy się zastosowana do stropów. Jednakże przez to, że ma w sobie więcej ciepła, rodzi i karmi czerw oraz sprzyja powstawaniu próchnicy; również szybko zajmuje się od ognia, dlatego że rozrzedzone w jej porach powietrze łatwo się zapala i gwałtowny płomień roznieca.

Dolna część jodły, najbliższa ziemi, przed ścięciem jeszcze czerpiąc korzeniami wilgoć z pobliskiego terenu, staje się gładka i pozbawiona sęków; w przeciwieństwie do tego górna część drzewa, wzniósłszy wysoko w powietrze gałęzie pod wpływem gwałtownego gorąca, ścięta na wysokości mniej więcej dwudziestu stóp nad ziemią i ociosana, z powodu twardości sęków otrzymała nazwę fusterna, czyli drzewo sękate. Dolną część drzewa po ścięciu rozcina się na cztery części i po usunięciu rdzenia używa do robót stolarskich wewnątrz domu; nazywa się ją sappinea.

W przeciwieństwie do tego dąb mający wiele żywiołu ziemi, a mało wilgoci, powietrza i ognia, użyty przy pracach pod powierzchnią ziemi wykazuje nieprzemijającą trwałość; jednakże kiedy go wilgoć zaatakuje, pozbawiony porowatych otworów z powodu spoistej budowy, nie może wchłonąć w siebie wilgoci, lecz jakby przed nią ustępując stawia opór i paczy się, powodując rysy w budowli, do której go użyto.

Bardzo wiele korzyści w budownictwie daje natomiast rodzaj dębu zwany aesculus, składa się bowiem w równej mierze z wszystkich żywiołów. Jednakże użyty w miejscu wilgotnym, wchłaniając przez pory wilgoć, która usuwa z niego powietrze i ogień, ulega zepsuciu pod wpływem jej działania. Inny rodzaj dębu, tak zwany cerrus, jak również buk szybko próchnieją, chłonąc głęboko wilgoć przez swe pory; dzieje się to dlatego, że przy jednakowej ilości wilgoci, ognia i ziemi występuje w nich w większej ilości powietrze. Topola biała i czarna, wierzba i lipa, ponieważ ze względu na niewielką domieszkę ziemi nie są twarde, a z powodu swej porowatości są białe, nadają się nadzwyczajnie do rzeźby. Wierzba italska nasycona ogniem i powietrzem, mniej mając wody, a jeszcze mniej ziemi, jako lżej zbudowana wydaje się mieć w użyciu niezwykłą odporność.

Olcha zaś rosnąca nad brzegami rzek, chociaż wydaje się najmniej przydatna na budulec, ma w rzeczywistości pierwszorzędne zalety, ponieważ zawiera najwięcej powietrza i ognia, niewiele ziemi, a jeszcze mniej wilgoci; ze względu więc na niewielką ilość wilgoci użyta w formie gęstego palowania pod fundamentami w terenie bagnistym, chłonie wilgoć, której ma mało, trwa nienaruszona przez wieki i wytrzymuje bardzo duże obciążenie budowli, utrzymując je w stanie nieuszkodzonym. W ten sposób to samo drzewo, które użyte w budowli nadziemnej nie może przetrwać nawet krótkiego czasu, przebywając w wilgoci wykazuje długotrwałą odporność.

Najłatwiej można to zaobserwować w Rawennie, gdyż tam wszystkie budowle publiczne i prywatne mają tego rodzaju pale pod fundamentami. Wiąz zaś i jesion mają bardzo dużo wilgoci, bardzo mało powietrza i ognia, a ilość ziemi umiarkowaną. Użyte przy budowie są twarde, jednak wskutek wilgoci nie są sztywne i szybko się paczą. Skoro wszakże wyschną wskutek starości albo podcięte na wolnym powietrzu utracą soki, twardnieją i dzięki temu stają się mocne w spojeniach i wiązaniach.

Również grab ze względu na małą ilość ognia i ziemi, a znaczną ilość powietrza i wilgoci, nie jest kruchy i doskonale nadaje się do obróbki; ponieważ Grecy z tego materiału robią jarzma dla wołów, a jarzma nazywają ζυγά (zyga), również i grab zowią ζυγία (zygia). Nie mniej zadziwiające są cyprys i sosna, gdyż mając wiele wilgoci przy jednakowej ilości żywiołów paczą się przy budowie, zachowują się jednak długo, gdyż tkwiące w nich głęboko soki z powodu swej goryczy nie dopuszczają próchnicy ani robaków. Dlatego budowle stawiane z tego gatunku drzewa odznaczają się niezwykłą wytrzymałością.

Również cedr i jałowiec mają podobne zalety i dają takież korzyści, a jak z cyprysu i sosny pochodzi żywica, tak z cedru olej zwany cedrowym. Posmarowanie przedmiotów, a zwłaszcza książek tym olejem chroni je od moli i butwienia. Liście tego drzewa podobne są do liści cyprysu, a słoje drzewa biegną prosto. W świątyni Diany w Efezie posąg bogini i stropy kasetonowe sporządzone są podobnie jak w innych świątyniach właśnie z cedru ze względu na jego trwałość. Drzewa te rosną przede wszystkim na Krecie, w Afryce i w niektórych okolicach Syrii.

Modrzew zaś, który znany jest wyłącznie w municypiach leżących nad brzegami Padu i na wybrzeżu Adriatyku, ze względu na ostrą gorycz swego soku zabezpieczony jest przed próchnicą i działaniem robaków. Nie ulega on także działaniu ognia i sam przez się nie płonie, chyba że podobnie jak kamień w piecu do wypalania wapna rozżarza się od innego drzewa, lecz i wtedy płomienia nie chwyta i nie zwęgla się, ale przez długi czas tli się powoli, ponieważ sam mało ma żywiołu ognia i powietrza. Ścisły wskutek zawartości wilgoci i ziemi oraz małej ilości ognia i powietrza, nie mając otworów, przez które mógłby się wcisnąć ogień, odpiera jego atak i nie pozwala na łatwe uszkodzenie. Ze względu na ciężar nie można spławiać go wodą, lecz w czasie transportu drogą wodną umieszcza się go na statkach lub na tratwach z jodły.

Warto też dowiedzieć się, w jaki sposób odkryto właściwości tego drzewa. Kiedy boski Cezar stał z wojskiem w okolicach podalpejskich i nakazał municypiom dostarczyć żywności dla wojska, mieszkańcy znajdującej się tam warownej twierdzy zwanej Larignum, ufni w obronne z natury położenie, nie chcieli usłuchać rozkazu. Wódz naczelny rozkazał zatem wojsku podejść pod twierdzę. Przed bramą grodu znajdowała się wysoka wieża zbudowana z ułożonych na przemian belek na kształt stosu i tak wysoko wzniesiona, że można z niej było odpierać nacierających rzucając z góry kamienie i belki. Skoro zauważono, że mieszkańcy nie mają nic prócz belek, których z powodu wielkiego ciężaru daleko rzucać nie mogli, rozkazano żołnierzom rzucać pod wieżę wiązki faszyny i płonące pochodnie.

Żołnierze szybko to uczynili. Gdy wokół drewnianej wieży zajęła się od ognia faszyna i płomień buchnął ku niebu, wydawało się, że runie całe umocnienie. Kiedy jednak ogień uśmierzył się i przygasł, wieża ukazała się w stanie nienaruszonym. Cezar zdziwiony kazał żołnierzom zbudować dookoła twierdzy wał w odległości większej, niżby ją mogły dosięgnąć pociski. Wtedy mieszkańcy miasta zdjęci strachem poddali się. Zapytano ich wówczas, skąd biorą drzewo, którego się ogień nie ima. Wskazali wtedy na modrzewie, których wiele rośnie w tych okolicach, a ponieważ twierdza nazywała się Larignum, również drzewo owe nazwano larignejskim. Drzewo to spławia się Padem do Rawenny i dostarcza do kolonii Fanum, do Pisaurum, Ankony i innych municypiów w tych okolicach. Gdyby łatwe było sprowadzanie tego drzewa do stolicy, znalazłoby ono w budownictwie szerokie zastosowanie i jeśli nie wszędzie, to w każdym razie użyte jako deski przy okapach dookoła domów mieszkalnych chroniłoby budynki od niebezpieczeństwa pożaru; drzewo to bowiem nie chwyta ognia i nie zwęgla się, ani samo przez się nie może się zapalić.

Igły ma podobne do sosny, słój długi i nadaje się do robót stolarskich wewnątrz domu nie mniej niż sappinea. Żywicę ma płynną, koloru miodu attyckiego; leczy się nią również gruźlicę. Przedstawiłem poszczególne gatunki drzew, ich naturalne własności, żywioły, z jakich się składają, i okoliczności, w jakich się rodzą. Z kolei trzeba się zastanowić, dlaczego gorsza jest ta jodła, którą w stolicy nazywają górską, gdy natomiast tak zwana nizinna wykazuje w budownictwie wyjątkową wytrzymałość. Sprawy te wyłożę jak najprzystępniej, wyjaśniając, do jakiego stopnia wady i zalety poszczególnych gatunków zależą od właściwości terenu, na którym się rodzą.

Rozdział dziesiąty
Pierwsze łańcuchy Apeninów ciągną się od Morza Tyrreńskiego ku Alpom i granicy Etrurii; grzbiet Apeninów zakrętem swej środkowej części niemal dotyka wybrzeża Adriatyku i w dalszym skręcie dochodzi do cieśniny. Strona wewnętrzna łuku zwrócona ku Etrurii i Kampanii jest nasłoneczniona, gdyż zwrócona jest tak, że słońce w swoim biegu rzuca na nią ustawicznie swoje promienie; przeciwne zaś zbocze, nachylone ku górnemu morzu i wystawione ku północny, znajduje się stale w cieniu i mroku. Dlatego rosnące tam drzewa, karmione wilgocią, osiągają znaczną wysokość i, co więcej, żyły ich nabrzmiałe od wilgoci są nasycone obfitością płynu. Gdy drzewa te zostają ścięte i ociosane, tracą swą siłę żywotną; pozostają z otwartymi porami, sztywne, a wysychając stają się porowate oraz puste i w budowlach nie wykazują trwałości.

Te zaś drzewa, które rodzą się po stronie nasłonecznionej, nie mając porów pomiędzy słojami, wysuszone krzepną, słońce bowiem wyciąga wilgoć nie tylko z ziemi, lecz i z drzew. Tak więc drzewa w okolicach nasłonecznionych są mocne z powodu znacznej ilości żył i pod wpływem wilgoci nie stają się porowate. Obrabiane na budulec oddają wielkie usługi, jeśli idzie o wytrzymałość. Dlatego drzewa z dolin przywożone z okolic słonecznych są lepsze od górskich, pochodzących z terenów, gdzie panuje cień.

W miarę tego jak umiałem, przedstawiłem sprawę materiałów niezbędnych w budownictwie, układ i stosunek żywiołów naturalnych, jaki w każdym z nich występuje, oraz zalety i wady poszczególnych gatunków, aby zaznajomić z tym wszystkich, którzy budują. W ten sposób, kto może się kierować wskazówkami zawartym w tych prawidłach, będzie więcej wiedział i będzie mógł wybrać do budowy odpowiedni gatunek materiału.

Przedstawiwszy więc sprawę przygotowania materiałów, w dalszych księgach mówić będę o samych budowlach, a przede wszystkim w następnej księdze, jak tego wymaga porządek rzeczy, o świątyniach bogów nieśmiertelnych i o właściwych tym świątyniom symetrii i proporcjach.

Pełen tekst traktatu "O architekturze ksiąg dziesięć" można pobrać ze strony https://kulturaantyczna.files.wordpress.com/2011/12/witruwiusz-o-architekturze-ksic485g-dziesic499c487.pdf



Źródła:
http://www.imperiumromanum.edu.pl/biografie/witruwiusz/
http://suw.biblos.pk.edu.pl/resources/i1/i2/i3/i8/i4/r12384/BigajP_PonadczasowoscTeorii.pdf
http://www.wiw.pl/kulturaantyczna/eseje/witruwiusz_01.asp


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz