DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 

Opdrew w opałach

Rzeczpospolita

Autor: Marek Szczepanik
Źródło: Rzeczpospolita
Data: 2001-10-13


Wydział śledczy prokuratury okręgowej w Opolu rozpoczął wczoraj postępowanie przygotowawcze w sprawie nadużyć finansowych w spółce Opolski Przemysł Drzewny Opdrew SA. Jak się dowiedziała "Rz", chodzi m.in. o podejrzenie fałszowania dokumentacji finansowej spółki. Dzień wcześniej w sądzie gospodarczym na wniosek zarządu rozpoczął się proces w sprawie ogłoszenia jej upadłości

Komornicy wyprzedają majątek firmy, place, na których składowano surowiec, świecą pustkami, 420-osobowa załoga czeka na wypowiedzenia. Według oświadczenia zarządu spółki, ogólna kwota zadłużenia Opdrewu wynosi 28,5 mln złotych. Jednym z głównych wierzycieli jest dostawca drewna - Lasy Państwowe.

Reprezentujący dwa nadleśnictwa Stanisław Minta podejrzewa zarząd Opdrewu o zaniżenie zgłoszonych sądowi aktywów firmy i działania na szkodę wierzycieli. Zastanawia się, jak to możliwe, że Urząd Skarbowy zablokował konta firmy, która w kwietniu tego roku zdołała za 13 mln złotych wykupić od skarbu państwa leasingowany do tej pory majątek.

- Chcemy, aby dokumentację firmy zbadał biegły - domaga się Minta.

- Chcą postawić firmę w stan likwidacji, oczyścić ją z długów, a potem kupić majątek za bezcen od syndyka
- denerwuje się inny z wierzycieli Opdrewu.

- Wpłynął do nas wniosek o wszczęcie postępowania karnego w sprawie działalności zarządu spółki - wyjaśnia prokurator Grzegorz Gocki. Sąd zobowiązał władze spółki do przedstawienia w ciągu 14 dni dokumentacji finansowej firmy. Następny termin rozprawy wyznaczono na koniec miesiąca.

Spółka Opdrew SA powstała przed czterema laty z Opolskiego Przedsiębiorstwa Przemysłu Drzewnego. Przejęła od skarbu państwa w odpłatne użytkowanie 14 zakładów, w tym jeden z najnowocześniejszych i największych w Polsce tartaków - w Murowie.

Kłopoty finansowe zaczęły się wkrótce potem. Prezes Opdrewu, Andrzej Bodio winą obarcza Lasy Państwowe, które korzystając ze swojej monopolistycznej pozycji podniosły ceny surowca o blisko 250 proc. Tymczasem ceny na wyroby gotowe wzrosły o 30 proc.

- Produkcja stała się nieopłacalna - podkreśla prezes Bodio. Już w 1998 r. Opdrew miał 4 mln zł straty. W następnym roku zamknął trzy zakłady. Nie płacił odpraw zwalnianym pracownikom, przestał płacić lasom za surowiec. Rosły należności wobec urzędu skarbowego.

Szansą na naprawę miało być podniesienie kapitału Opdrewu przez jej głównego akcjonariusza - Andrzeja Kasprowiaka - prywatnego przedsiębiorcę z okolic Warszawy. Nie doszło do tego.

W kwietniu tego roku za 13 mln złotych spółka wykupiła od skarbu państwa leasingowany majątek. Jego część miała być sprzedana lub wykorzystana jako zastaw dla banków, aby zaspokoić m.in. fiskusa, który na początku tego roku zajął konta i wierzytelności Opdrewu. Plan się nie powiódł.

Chętnych do kupna nieczynnych tartaków nie ma, a na hipoteki weszli wierzyciele. Urząd skarbowy rozszerzył egzekucję na majątek ruchomy i nie zgodził się na rozłożenie należności na raty. - Zablokowano nam konta. Nie pozostało nam nic innego jak wnosić o ogłoszenie upadłości spółki - mówi prezes Bodio.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz