DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

ARP przejmie za długi udziały w Fabryce Parkietu Biadki

Puls Biznesu

Autor: Piotr Wielicki
Źródło: Puls Biznesu
Data: 2001-08-13


Fabryka Parkietów Biadki zamierza do końca 2001 r. zakończyć proces restrukturyzacji, przekształcić się w spółkę handlową i zamienić zadłużenie wysokości 10 mln zł w ARP na jej udziały w nowej spółce. Pozwoli to uchronić przed bezrobociem 350-osobową załogę i stworzyć w przyszłości nowe miejsca pracy.

Przedsiębiorstwo państwowe Wielkopolskie Tartaki Witar, właściciel Fabryki Parkietów Biadki, chce do końca 2001 r. przekształcić krotoszyński zakład w spółkę handlową. Udziałowcami nowego podmiotu będą dotychczasowy właściciel i Agencja Rozwoju Przemysłu, w której Biadki są zadłużone na 10 mln zł. Obecnie trwają rozmowy w tej sprawie.

Zdaniem Arkadiusza Krężla, prezesa ARP, rozmowy na temat przekształcenia Biadek zbliżają się do finału. Konkretne ustalenia mają zapaść do końca września 2001 roku. Agencja, będąca jednym z największych wierzycieli Biadek, ma być większościowym udziałowcem nowego podmiotu gospodarczego.

- Obecne wysokie obciążenie finansowe fabryki stanowi poważne utrudnienie dla prawidłowego funkcjonowania zakładu. Wyjściem jest przekształcenie fabryki w Biadkach w spółkę handlową i zamiana zadłużenia w ARP na jej udziały - twierdzi Dariusz Kozera, dyrektor Fabryki Parkietów w Biadkach.

Trudna sytuacja
Zdaniem Dariusza Kozery, są dwie przyczyny trudnej sytuacji Biadek. Ponieważ firma sprzedaje 80 proc. produkcji na rynki Unii Europejskiej i rozlicza swoje transakcje w markach, z powodu niskiego kursu tej waluty straty zakładu w skali jednego miesiąca sięgają 200 tys. zł. Równocześnie wzrosły koszty obsługi kredytu inwestycyjnego zaciągniętego w ARP z 13,2 proc. w 1999 r. do prawie 19 proc. w 2000 r.

Zagrożone miejsca pracy
Kłopoty finansowe fabryki parkietu są zagrożeniem dla obecnego poziomu zatrudnienia. W FP Biadki pracuje dziś 350 osób. Zdaniem przedstawicieli firmy, jeżeli plany utworzenia spółki powiodą się, fabryka może nie tylko utrzymać zatrudnienie na obecnym poziomie, ale także stworzyć nowe miejsca pracy.

Z powodu trudnej sytuacji finansowej Biadki zrezygnowały np. z podwojenia w 2001 r. produkcji duo-parkietu. Mimo to chcą zwiększyć ogólną produkcję materiałów podłogowych o blisko 20 tys. mkw.

Obecnie Fabryka Parkietu w Biadkach ma około 10-proc. udział w rynku materiałów podłogowych. 30 proc. tego rynku należy do firmy Baltic Wood, 25 proc. - do Barlinka, 15-20 proc. mają producenci zagraniczni (m.in. Haro, Kahrs), a resztę - drobne firmy krajowe.

Będzie lepiej
W planach jest również dalsza rozbudowa sieci dystrybucji, głównie poprzez zwiększenie liczby partnerów handlowych. Zdaniem prezesa Dariusza Kozery, mimo kłopotów finansowych, Biadki są przedsiębiorstwem rentownym.

- Rośnie nasza sprzedaż. Ustabilizował się także zysk operacyjny firmy, który ostatnio wynosił 350 tys. zł - mówi Dariusz Kozera.

Ostatnio biadkowska fabryka, oprócz produkcji materiałów podłogowych rozpoczęła nową działalność: układanie parkietów.

- Obecnie finalizujemy kilka umów na sprzedaż parkietów wraz z ułożeniem dla Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Łączna wartość tych kontraktów opiewa na 1,2 mln zł - mówi Dariusz Kozera.

W sumie Fabryka Parkietów Biadki położy w warszawskiej SGGW 10 tys. mkw. podłóg. W najbliższym czasie Dariusz Kozera spodziewa się rozstrzygnięcia kolejnych przetargów w zakresie nowej działalności firmy.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz