DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
Przewodnik dla stolarzy - Jan Heurich
 

Flair Poland redukuje zatrudnienie

Puls Biznesu

Autor: Zbigniew Marecki
Źródło: Puls Biznesu
Data: 2001-07-19


92 osoby, z przeszło 400 pracowników spółki Flair Poland, która należy do specjalizującej się w produkcji mebli szwajcarsko-niemieckiej Grupy Schiedera, stracą pracę. To efekt silnego złotego. Przed kilkoma miesiącami z tego samego powodu Grupa Schiedera połączyła Słupskie Fabryki Mebli ze swoją fabryką w Bydgoszczy.

Słupska spółka Flair Poland, specjalizująca się w produkcji mebli tapicerowanych, zamierza o jedną czwartą zredukować zatrudnienie i ograniczyć produkcję do jednej zmiany.

- Przez ostatni rok obrachunkowy firma straciła blisko 3 miliony zł z powodu niekorzystnego kursu marki niemieckiej w stosunku do złotego. W tej sytuacji właściciel, szwajcarsko-niemiecka Grupa Schiedera, zdecydował o podniesieniu cen wyrobów. Rezultatem jest zmniejszenie ich konkurencyjności. Musieliśmy zatem ograniczyć produkcję, a to z kolei pociąga za sobą redukcję zatrudnienia - uzasadnia decyzję Patrick Kaczmarek, prezes Flair Poland.

Spółka eksportuje ponad 95 proc. produkcji.

Negocjacje ze związkami

Już na początku lipca 23 pracowników Flair Poland straciło pracę, pod koniec sierpnia wypowiedzenia dostanie kolejnych 92. Wkrótce rozpoczną się negocjacje ze związkami zawodowymi w sprawie ustalania list zwalnianych. Najwięcej osób odejdzie z produkcji. Zwolnienia dotkną przede wszystkim osoby, które mają uprawnienia do zasiłków przedemerytalnych oraz odpraw.

Spółka Flair Poland działa od 1993 roku. Powstała jako uzupełnienie oferty Słupskich Fabryk Mebli, które specjalizują się w produkcji mebli z drewna sosnowego.

Z dwóch jeden

Wiosną Grupa Schiedera podjęła decyzję o połączeniu należących do niej SFM z Bydgoskimi Fabrykami Mebli. Z ponad 600 pracowników pracę straciło 100. Uzasadnienie tego ruchu było podobne jak w przypadku Flair Poland: wysoki kurs złotego, który powoduje nieopłacalność eksportu na rynki zachodnioeuropejskie, a ponad 90 proc. produkcji SFM trafiało do Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Francji, Szwecji, a także do USA. W 1995 r. SFM znajdowały się na liście 100 największych eksporterów w Polsce. Sytuacja zmieniła się kilka miesięcy temu, kiedy zaczął rosnąć kurs złotego.

- Koszty eksportu są coraz wyższe, a my nie możemy podnieść cen. Zachodni klient nie zapłaci więcej za nasz produkt - tłumaczy Karol Lange, prezes SFM.

Według niego, połączenie SFM z BFM ma dać oszczędności m.in. dzięki wspólnej kadrze specjalistycznej, redukcji etatów administracyjnych i wspólnym zakupom materiałów.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz