DREWNO.PL - Portal branży drzewnej - ogłoszenia
TARCICA.PL - internetowy sklep drzewny
 

Wywiad z Julianem Nuckowskim prezesem Zarządu Swarzędz SA

HOGA.PL

Autor: I. Kubiec
Źródło: HOGA.PL
Data: 2001-03-22


Rozmowa z Julianem Nuckowskim, prezesem Swarzędz SA, o bieżącej sytuacji firmy i jej planach na przyszłość.

I.Kubiec: Swarzędz jest spółką przechodzącą od kilku lat gruntowną restrukturyzację. Czy może Pan przedstawić najważniejsze elementy tej restrukturyzacji oraz docelowy kształt grupy?

J.Nuckowski: Kiedy zaczynaliśmy restrukturyzację grupy Swarzędz w 1996 roku, była to zbyt złożona i nieefektywna grupa kapitałowa. Jej działalność za bardzo koncentrowała się wokół spółki dominującej - Swarzędzkich Fabryk Mebli SA. Powstała ona w 1990 roku po prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego, a która następnie - w 1991 roku - po oddłużeniu została wprowadzona na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Spółka ta przez pierwszą połowę lat 90-tych zachowywała pro-produkcyjną orientację, wynikająca z braku odpowiednich działań po prywatyzacji. Do tego dochodziła powstająca wtedy w szybkim tempie zbyt rozdrobniona sieć handlowa. Na początku 1996 roku funkcjonowało 90 salonów firmowych, często w małych miastach, gdzie nie ma odpowiedniej siły nabywczej. Należały one do ponad 20 spółek handlowych, które zajmowały się sprzedażą mebli "Swarzędza" w Polsce. Taki nieefektywny, monogamiczny system krajowej dystrybucji to kolejny powód kłopotów Swarzędza. Prowadził on pośrednio do nadmiaru wzorów produkowanych mebli, wzrostu cen ponad poziom akceptowany przez klientów i w konsekwencji do nadmiernego wzrostu zapasów magazynowych. Produkcja eksportowa była natomiast wyłącznie niskorentowną produkcją przerobową - na zlecenie zagranicznych kontrahentów. Do tego dochodziła niewłaściwa polityka finansowa - prowadząca do nadmiernego zadłużania grupy, głównie w oparciu o bony komercyjne. W dodatku ówczesne władze "Swarzędza" problemów tych nie dostrzegały, albo bagatelizowały.

W rezultacie w pierwszej połowie roku grupa Swarzędz stanęła na skraju bankructwa, ponieważ wielomilionowe zobowiązania miały stać się wkrótce wymagalnymi. Został powołany nowy Zarząd, który zajął się negocjacjami z bankami i przygotowaniem restrukturyzacji operacyjnej. W ramach restrukturyzacji operacyjnej przeprowadziliśmy reorganizację struktury grupy Swarzędz i zlikwidowaliśmy 28 spółek, siedem nierentownych zakładów produkcyjnych (w Poznaniu, w Rawiczu, dwa zakłady w Mosinie, zakład nr 2 w Swarzędzu-, w Kostrzynie Wlkp. i w Bojanowie) oraz funkcjonującej jako wydział produkcyjny w ramach zakładu w Swarzędzu tapicerni. Utworzyliśmy bądź przejęliśmy nowe podmioty prowadzące działalność produkcyjną: Swarzędzką Fabrykę Mebli Sp. z o.o. (obecnie pod nazwą Fabryka Mebli Skrzyniowych i Szkieletowych w Swarzędzu z większościowym udziałem kadry tej spółki oraz zarządu Swarzędz Meble SA), Gostyńska FM Sp. z o.o., Kościańską FM Sp. z o.o. i Bialskie Fabryki Mebli BIALFAM S.A. Uporządkowaliśmy strukturę rodzajową i asortymentową produkcji. Ograniczyliśmy asortyment, zrezygnowaliśmy z produkcji mebli foliowanych i tapicerowanych, a skoncentrowaliśmy się na produkcji mebli z litego drewna i oklein naturalnych. Uporządkowaliśmy stan prawny nieruchomości, aby wynająć lub wyprzedać zbędne składniki majątku trwałego, głównie nieruchomości.

Pozyskaliśmy w ten sposób 43,4 mln zł. Zreorganizowaliśmy i wyodrębniliśmy jednostki prowadzące działalność logistyczną i utworzyliśmy zajmującą się działalnością logistyczną spółkę - Swarzędz Logistyka Sp. z o.o. Zreorganizowaliśmy sieć handlową i zlikwidowaliśmy nierentowne i zlokalizowane na rynkach o słabej sile nabywczej salony firmowe. Obecnie ich liczba spadła do 28 salonów firmowych. Utworzyliśmy wyspecjalizowaną w handlu detalicznym spółkę Swarzędz Market. Przeprowadza ona relokację salonów do dużych centrów handlowych. Wreszcie - zredukowaliśmy zbędne zatrudnienie. W ramach czterech faz zwolnień grupowych zatrudnienie zmniejszyło się łącznie o 1617 osób. W ramach restrukturyzacji finansowej została zawarta 7 kwietnia 1997 roku ugoda z bankami i innymi wierzycielami finansowymi, dotycząca długów grupy o wartości ok. 60 mln zł.

Przeprowadziliśmy w listopadzie 1997 roku emisję akcji spółki dominującej. 6 mln akcji zostało sprzedane za ok. 50 mln zł (w tym nastąpiła konwersja ok. 30 mln zł długu na akcje). Drugi etap restrukturyzacji finansowej przeprowadziliśmy w oparciu o sądowe postępowanie układowe z 15 grudnia 1998 r., dotyczące wierzytelności na kwotę ok. 65 mln zł. Wierzytelności objęte układem zredukowano o 40%. Do 15 stycznia 2001 zapłaciliśmy dwie raty w łącznej wysokości 16,7 mln zł. Do spłacenia pozostało jeszcze 22 mln zł. Poza tym zawarliśmy ugodę cywilna z BIG BG S.A. (na ok. 6,5 mln zł - już je spłaciliśmy) i umowę restrukturyzacji zadłużenia z BGK (na ok. 2 mln zł - w trakcie realizacji, do spłacenia pozostało 0,4 mln zł). Nastąpiły też jednostkowe redukcje zadłużenia (m.in. Budimex, Polmot, Fundacja NP., Fundacja Medycyny, Bank Pocztowy, BOś, ponadto urzędy miast i gmin, urząd skarbowy i dostawcy - redukcja odsetek).

Odrębnym etapem restrukturyzacji finansowej były cesje i konwersja należności Swarzędz Meble SA na udziały w spółce zależnej Swarzędz Market Sp. z o.o. (obecnie Swarzędz Market SA).Docelowo oprócz wspomnianych tu podmiotów zamierzamy jeszcze pozyskać Jarocińskie Fabryki Mebli S.A. Podpisaliśmy już umowę przedwstępną dotycząca przejęcia dużego pakietu akcji tej spółki. Transakcję chcemy sfinalizować w tym roku.

I.Kubiec: Jakie znaczenie mają w procesie restrukturyzacji działania konsolidacyjne Swarzędza ?

J.Nuckowski: Budujemy silną grupę kapitałową opartą na trzech filarach. Pierwszy z nich to meble z marką Swarzędz, skierowane do klientów lepiej uposażonych. Sprzedajemy je głównie w salonach firmowych, w których oferujemy również meble nie produkowane przez grupę Swarzędz; m.in. zestawy wypoczynkowe i meble kuchenne.

Drugi filar to meble z marką BIALFAM. Zamierzamy je w najbliższych latach intensywnie promować jako meble dla klasy średniej, z dobry wzornictwem i jakością, ale bardziej przystępną ceną. Nie będą to "meble dla Kowalskiego", ale może raczej dla jego lepiej zarabiającego brata.

Wreszcie trzeci segment rynku, na jakim zamierzamy opierać naszą strategie to meble hotelowe i biurowe. Dlatego pozyskujemy "Jarocin", chociaż od końca 2000 roku funkcjonuje Zespół Wyposażania Wnętrz, który sprzedaje meble hotelowe pod marką "Swarzędz" . Odnotował już pierwsze sukcesy, mimo że nie byliśmy dotąd obecni na tym rynku. Wreszcie zakładamy, że dysponując sprawnym zapleczem produkcyjnym oraz dobrym wzornictwem będziemy mogli bezpośrednio docierać do klientów zagranicznych zajmujących się sprzedażą detaliczną, omijając pośredników. Nie znaczy to, że zrezygnujemy całkowicie z produkcji przerobowej na eksport, ale będziemy ją prowadzić z zupełnie innych względów - chociażby z powodu dostępu do know-how.

I.Kubiec: Czy Swarzędz zamierza w przyszłości przejmować kolejne spółki ?

J.Nuckowski: Nie jest to wykluczone. Jednak podstawowy kształt grupy Swarzędz został uformowany i nie będziemy przejmować firm dla samego przejmowania. Musiałoby to być zgodne z naszą strategią, którą właśnie starałem się opisać. Musiałyby powstać szczególne powody , dla których zainteresowalibyśmy się taką firmą.

I.Kubiec: Jakie są główne założenia dalszej strategii rozwoju grupy w przyszłości ? Jakie są główne źródła przewagi konkurencyjnej Swarzędza ?

J.Nuckowski: Jesteśmy branżowym liderem pod względem wzornictwa. Na pewno udało nam się przeprowadzić zauważalną zmianę wizerunku "Swarzędza" w porównaniu do tej sprzed kilku jeszcze lat. Współpracujemy z najlepszymi polskimi projektantami i to daje realne rezultaty. Najważniejszy dla nas jest przy tym rynek krajowy. Wspomniałem już o trzech segmentach tego rynku, na których chcemy być liderem. Tu dysponujemy mocnym atutem w postaci marki SWARZĘDZ, najsilniejszej na polskim rynku - i jeśli nasze plany zostaną sfinalizowane - marki JAROCIN, najsilniejszej w swoim segmencie branży. Zdajemy sobie sprawę, że silna marka w dzisiejszej gospodarce daje ogromną przewagę nad konkurencją. Poza tym dysponujemy sprawnym systemem dystrybucji - w tym salonami Swarzędz Market. Jest to szczególnie ważne w przypadku mebli z marką "SWARZĘDZ" - możemy zaoferować klientom odpowiedni poziom usług podczas zakupów, w tym bezpłatny transport do domu klienta i wniesienie mebli wprost do mieszkania. Za chwilę pojawi się też nowa usługa - bezpłatny montaż tych mebli, które tego wymagają.

I.Kubiec: Działania restrukturyzacyjne Swarzędza obejmowały wiele obszarów. Czy może Pan powiedzieć jak wpłynęły na oferowany przez grupę asortyment ? Czy w dalszym ciągu grupa Swarzędza oferuje głównie drogie meble o klasycznej linii ?

J.Nuckowski: Zmianę asortymentu przeprowadziliśmy we właściwym momencie. Powiem więcej - jeśli pozostalibyśmy przy ciężkich, dębowych ścianach rustykalnych, z jakich kiedyś byliśmy słynni, "Swarzędza" już by nie było. Konkurencja by go zjadła. Musieliśmy zacząć produkować takie meble, jakie nasi klienci chcą kupować - a niewielu osobom podobałyby się dziś wzory niemieckie, na których "Swarzędz" budował swój wizerunek w latach 70-tych i 80-tych. W przypadku marki SWARZĘDZ nasze badania dowodzą, że tyle samo jest wśród naszych klientów miłośników mebli klasycznych, jak i bardziej nowoczesnych. Dlatego musimy dysponować atrakcyjną ofertą i dla jednych i dla drugich klientów. Myślę, że udaje nam się to z powodzeniem. Na rynku krajowym oferujemy kilkanaście zestawów, które zdobywają złote medale i inne wyróżnienia. Co ważniejsze - dobrze się sprzedają. W przypadku marki BIALFAM musieliśmy zacząć pracować nad wzornictwem niemal od zera. W szybkim tempie udaje nam się wypracowywać atrakcyjne wzory, które - jak wierzymy - będą kluczem do sukcesu. Podobne zmiany muszą przejść meble z marką JAROCIN, bo dzisiaj mocno odstają od wzorów konkurencji.

I.Kubiec: Od kilkunastu miesięcy systematycznie pogarsza się sytuacja rynkowa i finansowa spółek z branży. Jakie są głównie przyczyny słabej koniunktury w krajowym przemyśle meblarskim ? Czy istnieją realne szanse na poprawę tej sytuacji w perspektywie najbliższych lat ?

J.Nuckowski: Nie tylko w meblarstwie odczuwamy ograniczony popyt wewnętrzny na rynku krajowym wskutek spadku realnych dochodów ludności i wzrostu bezrobocia. To czynnik zewnętrzny, na który mamy niewielki wpływ. Bardziej przy tym na fluktuacje popytu są podatne wyroby tańsze. Jednak nawet w przypadku droższych mebli długo utrzymująca się recesja będzie miała bardzo poważne konsekwencje. Jesteśmy tutaj jednak umiarkowanymi optymistami i uważamy, że w gospodarce wolnorynkowej po "dołku" musi nastąpić "górka" i kto przetrwa kłopoty, ten będzie silniejszy w lepszych warunkach makroekonomicznych. Ważne przy tym, że wiele firm meblowych musi jeszcze przejść podobną kurację, jaką "Swarzędz" ma już za sobą. Zanim nie nastąpi w nich prawdziwa restrukturyzacja, branża będzie stosunkowo słaba.

Druga ważna przyczyna kłopotów branżowych to stale malejąca rentowność eksportu do krajów UE wskutek niskiego kursu DM i EURO. Eksport "na Zachód" to bardzo duża część produkcji meblowej w Polsce. Koszty produkcji rosną, a kursy walut nie są zbyt korzystne. Można się przed tym ustrzec stosując odpowiednie instrumenty finansowe, ale my uważamy, że lepiej postawić na bardziej rentowny eksport własnych wzorów. Niestety obiecujące pod tym względem rynki wschodnie są nadal niepewne i charakteryzują się wysokim ryzykiem.

Państwo polskie przy tym - w przeciwieństwie do chociażby władz niemieckich - nie stosuje żadnego realnego wsparcie polskich eksporterów na trudne rynki. Te które istnieje, jest niewystarczające i często tylko stanowi listek figowy dla odpowiednich władz i instytucji. Na koszty działalności i rentowność sprzedaży krajowej coraz większy wpływ ma nasilenie konkurencji wśród meblarzy. Idzie za tym nasilenie działań promocyjno-reklamowych i oczywiście wydatków na te cele. Konkurenci dążą do wykreowania silnych marek, a to kosztuje. Stosowana jest równocześnie agresywna polityka cenowa co obniża rentowność przedsiębiorstw meblowych. Na to nakłada się bardzo ciężki rynek surowców i materiałów.

Faktyczny monopol lasów państwowych na tarcicę i duopol dwóch niemieckich grup producentów płyt wiórowych wpływa negatywnie nawet na duże przedsiębiorstwa - nie mówiąc o tych nieco mniejszych. Pewnym rozwiązaniem jest import surowców, ale ich transport jest drogi i w rezultacie możliwości obejścia dyktatu dostawców surowców strategicznych są bardzo ograniczone.

I.Kubiec: Zależny od Swarzędza Swarzędz Market posiada ponad 17% akcji spółki. Jakie są przesłanki i cel tej inwestycji ?

J.Nuckowski: Dążymy w ten sposób do umocnienia pozycji rynkowej grupy Swarzędz. Uważamy, że akcje Swarzędz Meble S.A. są niedowartościowane i warto w nie inwestować. Uważam, że w ciągu najbliższego czasu kurs akcji na giełdzie powinien znacząco wzrosnąć.

I.Kubiec: Swarzędz posiada dużą ilość nieruchomości, które mogą być przeznaczone na sprzedaż. Jakie będą wpływy z ewentualnej sprzedaży tych nieruchomości w najbliższych latach i na co zostaną przeznaczone uzyskane środki ?

J.Nuckowski: W najbliższym czasie zamierzamy sprzedać jeszcze nieruchomości w Swarzędzu, Mosinie i Kostrzynie, Szacujemy, że uzyskamy w ten sposób w latach 2001-2004 kwotę 43-48 mln złotych. Przeznaczymy je na spłatę rat układowych oraz inwestycje, zarówno kapitałowe, jak i w potencjał produkcyjny oraz handlowy. Te inwestycje pozwolą nam na uzyskanie lepszej wydajności pracy, a w konsekwencji pozwolą na zwiększenie rentowności.

I.Kubiec: Czy Zarząd Swarzędza widzi korzyści z ewentualnego pozyskania przez spółkę inwestora strategicznego, czy też Swarzędz pozostanie spółką samodzielną ?

J.Nuckowski: Uważam za pewną wartość to, że grupa Swarzędz jest rodzimie polską grupą meblową. A na polskim rynku nie ma inwestorów branżowych, którzy mogliby zapewnić spółce Swarzędz Meble poważne korzyści. W naszej opinii realizujemy dobrą strategię, która doprowadzi do wzrostu jej wartości. Przy obecnym kursie akcji jednak sprzedawanie pakietu akcji zagranicznemu inwestorowi byłoby działaniem sprzecznym z interesem akcjonariuszy.

I.Kubiec: Czy jest rozważany alians z równoważnym partnerem ?

J.Nuckowski: Nie wykluczamy aliansu z zagranicznym partnerem, który zapewniłby nam określone korzyści.

I.Kubiec: Jak widzi Pan Swarzędz Meble za 5 lat od dnia dzisiejszego ?

J.Nuckowski: Myślę, że będzie spółką dominująca silnej grupy meblowej, lidera na rynku mebli mieszkaniowych dla klienta zamożniejszego i średniozamożnego oraz mebli hotelowych i biurowych. Grupa oprze się stabilnie na kilku silnych markach meblowych, cennych na rynku i zapewniających grupie odpowiednią pozycję w branży. Będziemy nadal pracowali nad nowymi wzorami mebli, aby naszym klientom oferować zawsze atrakcyjny produkt. Akcjonariusze będą zadowoleni, bo zyski będą rosły, a w ślad za nimi kurs akcji. Być może przy korzystnej koniunkturze pomyślimy o wprowadzeniu na giełdę innych podmiotów grupy.

Serdecznie dziekuję Panu za udzielenie wywiadu, życząc równocześnie dalszych sukcesów.


 
Komentarze Komentarze do artykułuSkomentuj Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Twój komentarz może być pierwszy.

Powrót

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA


 
 
facebook
newsletter

Zapisz się na bezpłatny

Wiadomości z portalu na e-mail

Zapisz